Ile zarabia automatyk w Irlandii

Faktem jest, że za pieniądze nie kupimy szczęścia. Świat nasz jest jednak obecnie skonstruowany w taki sposób, że nasze możliwości rosną wraz z posiadanym majątkiem. Chociaż nie możemy bezpośrednio kupić zdrowia, to pieniądze pozwolą nam żywić się zdrowszymi produktami i korzystać z opieki lepszych specjalistów. Dlatego uważam, że warto dołożyć starań by zarabiać tyle ile potrzebujemy na realizację naszych celów.

Z badań przeprowadzonych w 2018 roku wynika, że jedynie 11,8 procent aktywnych zawodowo Polaków rozważa emigrację zarobkową. Ze względu na rosnące zarobki, liczba ta spada z każdym rokiem. Wpis ten kieruję koleżanek i kolegów automatyków, którzy wciąż myślą o zmianie kraju zamieszkania i jako kierunek emigracji rozważają Irlandię.

Początek kariery

W Irlandii w wielu korporacjach funkcjonują programy dla absolwentów. Warunkiem przystąpienia do takiego programu, jest ukończenie studiów na kierunku związanym z automatyką przemysłową. Jest to całkiem dobre miejsce na rozpoczęcie kariery, zwłaszcza że zarobki w takim programie mieszczą się między 30 a 35 tysięcy euro (brutto) rocznie. Jak to w firmach produkcyjnych przeważnie bywa, nie będziesz miał wielu okazji do praktykowania programowania, ale nauczysz się zasad obowiązujących w pracy oraz będziesz miał okazje przekonać się jak faktycznie wygląda praca inżyniera. Uzyskasz dostęp do szkoleń oferowanych przez korporacje, a także do specjalnych programów nauczania dla absolwentów, co pozwoli Ci rozwinąć tak zwane umiejętności miękkie. Po ukończeniu takiego programu, co może potrwać od roku do dwóch, możesz liczyć na około dziesięć tysięcy euro podwyżki.

Jak wykorzystać ten czas?

Ucząc się i nabierając doświadczenia. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to zbyt odkrywcze, ale to drugie potrafi być bardzo różne w zależności od miejsca, w którym pracujemy. Możemy przepracować w jednej firmie pięć lat i nauczyć się mniej, niż moglibyśmy się nauczyć w innej przez rok. Dlatego też warto wyznaczyć sobie cele i weryfikować ich realizację. Nie ma sensu również czekać, aż spadną na nas projekty, które pozwolą rozwinąć nasze umiejętności. Jeżeli mamy w pracy nieco więcej czasu, nie marnujmy go wyłącznie na przeglądanie Facebooka i YouTube, ale praktykujmy programowanie każdego dnia, chociaż przez godzinę. W nauce najważniejsza jest systematyczność, stąd też wziął się mój pomysł na stworzenie strony do nauki programowania.

Jeśli doszedłeś jednak do ściany i w żaden sposób nie zbliżasz się do wyznaczonych celów, nie ma co czekać na obiecane przez managera zmiany i trzeba zmienić pracę jak najszybciej.

Kontrakt czy etat?

Z grubsza praca na kontrakcie od pracy na etacie różni się tym, że nie mamy umowy o pracę z wynagrodzeniem miesięcznym, a umowę na wykonanie dzieła w określonym czasie, ze stawką dzienną lub godzinową. W praktyce takie kontrakty są przedłużane co rok. Na kontrakcie nie mamy jednak dostępu do benefitów płynących z pracy na etacie, takich jak ubezpieczenie zdrowotne, płatny urlop, dodatkowe szkolenia. Różnica w wynagrodzeniu jest jednak na tyle duża, że możemy zapewnić sobie wyżej wymienione benefity z własnej kieszeni. Będę pisał tutaj o stawkach z jakimi spotkałem się ja i moi znajomi, czyli automatycy z doświadczeniem co najmniej pięcioletnim.

Wynagrodzenie roczne na etacie

Ponieważ nie pracowałem w Irlandii na etacie moja wiedza w tej materii sprowadza się do ofert rekrutrów, doświadczeniu znajomych i rozmów kwalifikacyjnych. Na rozmowach takich jako ofertę otrzymujemy kwotę przed opodatkowaniem rocznego wynagrodzenia. Według Jobs.ie średnie wynagrodzenie wynosi 55 tysięcy euro. W praktyce spotykałem się z ofertami od 50 do 70 tysięcy, które mogły być wyższe ze względu na prawie dziesięć lat doświadczenia w branży. W jednej z firm, w której bardzo chciałem pracować zaoferowano mi jednak 40 tysięcy za stanowisko programisty systemów automatyki. Rok później ta sama firma za stanowisko programisty robotów przemysłowych, z którymi styczności nie miałem wtedy wcale, zaoferowała mi 30 tysięcy rocznie. Była to jedna z nielicznych w Irlandii firm, która zajmuje się budową maszyn, co dla mnie jest zajęciem o wiele bardziej atrakcyjnym, niż praca dla branży medycznej lub farmaceutycznej. W tamtej chwili byłem w stanie zaakceptować znacznie niższe wynagrodzenie niż otrzymywane siedemdziesiąt tysięcy rocznie na kontrakcie, tylko po to, żeby mieć więcej interakcji z maszynami. Nie byłem jednak gotów na aż tyle niższe, zwłaszcza że małe firmy bardzo często poza zasadniczym wynagrodzeniem nie oferują bonusów. Myślałem, że wynagrodzenie na tym poziomie to standard poza branżą medyczną i farmaceutyczna, co później okazało się nie być prawdą.

Stawki godzinowe na kontrakcie

Stawka z jaką zaczynałem pracować w branży medycznej dwa i pół roku temu to 38 euro na godzinę, a po roku wynegocjowałem 44 euro. Kiedy w międzyczasie szukałem nowej pracy, stawki, o których była mowa mieściły się w przeważnie przedziale 40-50 euro. Zdarzały się jednak kwiatki w branży farmaceutycznej. Jedna z firm w Cork po rozmowie kwalifikacyjnej złożyła mi ofertę wysokości 53 euro na godzinę. A najwyższa oferta jaką do tej pory otrzymałem od rekrutera to 75 euro na godzinę, co daje około 140,000 rocznie. Wymagania jednak znacznie wykraczały poza moje CV i nie zostałem nawet zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną. Nie zdradzę, ile zarabiam w tej chwili, ponieważ godziłoby to w interesy mojego klienta, ale początkowa stawka była niższa niż ta, którą otrzymywałem w korporacji. Po 30 tysiącach rocznie oferowanych mi przez wspomnianą wcześniej firmę, była ona dla mnie bardzo hojna. Od zakończenia moich poszukiwań pracy minął już ponad rok, zarobki automatyków poszły w tym czasie znacznie w górę. Jeśli więc masz doświadczenie w branży medycznej lub farmaceutycznej uzyskanie 60 euro na kontrakcie lub 80,000 na etacie nie powinno być większym problemem. Jeśli jednak brak Ci doświadczenia w regulowanym środowisku, podejmij jakąkolwiek kontrakt przez rok by otworzyć sobie drogę do lepszych ofert.

Jak wynegocjować lepszą stawkę.

Faktem jest, że kwota oferowana przez agencję rekrutacyjną, nie jest kwotą ostateczną. Agencje zabierają z każdej naszej godziny około 7 euro dla siebie daje im to 10,000 – 15,000 rocznie za znalezienie kandydata na LinkedIn i umówienie rozmowy kwalifikacyjnej. Jest więc czym się podzielić z potencjalnym kontraktorem. Znam jednak przypadki, gdzie agencja potrafiła wykorzystać nieznajomość rynku świeżych imigrantów i zaniżała stawkę o 20 euro.

Zycie zdążyło mnie już nauczyć, że to, ile zarabiamy najczęściej nie idzie w parze z naszymi umiejętnościami technicznymi, a wynika z dodatkowej umiejętności jaką jest negocjowanie wynagrodzenia. Należy wiec poświęcić tej dziedzinie należytą uwagę. Nie powinniśmy też szukać wymówek wynikających z lęku przed rozmową o podwyżkę. U mnie najczęściej objawiają się one tym, że moje myśli skupiają się na niskiej samoocenie moich umiejętności. Mówię sobie, że przecież są one niższe niż moich kolegów, którzy zarabiają mniej, co nie daje mi prawa do podwyżki. Oczywiście jest bzdurą. Powinny być one weryfikowane nie przeze mnie, a przez mojego klienta/pracodawcę, który wie najlepiej, ile może zapłacić za moje usługi. Jeśli się zgodzi na podwyżkę to wygraliśmy, jeśli nie to trudno. Nie słyszałem jeszcze o sytuacji, w której ktoś zostałby zwolniony tylko za to, że poprosił o wyższą pensję.

Bardzo ważne są również pozostałe umiejętności miękkie. Osoba odpowiedzialna za nasze wynagrodzenie, prawdopodobnie nie będzie umiała ocenić jak dobrzy technicznie jesteśmy. Będzie więc polegała na opinii kogoś z kadry managerskiej. Nie znaczy to, że nie potrzebujemy żadnych umiejętności technicznych, bo dla naszego managera ważne jest, żeby projekty były zamykane szybko i sprawnie, a tego często bez umiejętności twardych zrobić się nie da. Nie da się jednak zrobić tego też bez umiejętności współpracy z innymi ludźmi. Sprzedajemy emocje i powinno nam zależeć na tym by nasz klient był zadowolony, a nie na tym, żeby wiedział, że jesteśmy od niego lepsi w kodowaniu i rozwiązywaniu problemów. Trochę czasu mi zajęło zrozumienie tego fenomenu.

Czy opłaca się wyjechać za pracą do Irlandii

To zależy od naszych oczekiwań. Jeśli chcesz dużo programować i szlifować swoje umiejętności techniczne, to ze względu na zdominowanie rynku przez branże medyczną i farmaceutyczną, gdzie króluje papierologia, może to nie być najlepsze miejsce. Jeśli chcesz być traktowany w pracy z szacunkiem, godziwie zarabiać, dowiedzieć się co naprawdę znaczy work-life balance, Irlandia może okazać się miejscem, którego szukasz. Na szanse powodzenia Twojej przeprowadzki mają czynniki takie jak posiadanie rodziny. Chociaż w Irlandii zarabia się dużo, bardzo wysokie są również podatki i ceny mieszkań. Samodzielne utrzymanie rodziny z pensji automatyka może nie być tak łatwe jakby wskazywały na to przytoczone powyżej liczby, jestem jednak przykładem, że jest to znacznie łatwiejsze niż w Polsce. Jeśli nie masz jeszcze dzieci, a Twój partner/partnerka też posiada zawód poszukiwany w Irlandii, możecie w krótkim czasie zgromadzić całkiem spore oszczędności.

Jeśli chcesz żebym rozwinął jeden z poruszonych wątków lub podzielił się innymi informacjami związanymi z pracą i życiem automatyka w Irlandii, daj proszę znać w komentarzach.

7 thoughts on “Ile zarabia inżynier automatyk w Irlandii?”

  1. Cześć, bardzo fajne piszesz artykuły 🙂
    Czy mógłbyś napisać ile dokładnie wynoszą podatki w Irlandii ?
    Jest tam łatwo zdobyć pracę jako programista PLC będąc Polakiem ? Delegacje są tam często krajowe, czy zagraniczne?
    Pozdrawiam

    1. Szymon Palczynski

      Czesc,
      Podatki przy zarobkach automatykow, sa moim zdaniem bardzo wysokie poniewaz dosyc szybko wchodzisz na 40% prog podatkowy. Postaram sie rozwinac ten temat w jednym z najblizszych wpisow.
      Jezeli znasz angielski to znalezienie pracy jako programista PLC jest bardzo latwe, problem w tym, ze czesto taka praca ma niewiele wspolnego z programowaniem.
      Wiekszosc ofert w Irlandii to stanowiska stacjonarne, polegajace na drobnych modyfikacjach oprogramowania, nadzorowaniu pracy dostawcow oprogramowania i przede wszystkim pisaniu dokumentacji.
      Napisz jaka dokladnie praca Cie interesuje, to postaram sie pomoc.

  2. Ale w sumie nie trzeba pracować cały rok 🙂
    Np. jeśli zarabiasz 4 tyś brutto euro miesięcznie, czyli rocznie wyszłoby 48 tyś euro.
    A popracujesz 8 miesięcy czyli zarobisz rocznie 32 tyś euro to płacisz podatki 20 % dobrze myślę ? 🙂

    1. Szymon "Dagryl" Pałczyński

      Bardzo dobrze myślisz. Możnaby też pracować mniej godzin w tygodniu. Pracy jest (nie)stety na tyle dużo, że cieżko namowić klienta na mniejszy wymiar godzin.

  3. Czy myślisz, że po ukończeniu elektrotechniki w Polsce można dostać pracę w branży automatyki w programie dla absolwentów w jakiejś korporacji? Czy aż tak bardzo przywiązują uwagę do nazwy kierunku mimo iż mam kilka zrobionych szkoleń związanych z PLC.

    Jak postrzegane są w Irlandii studia zaoczne ? Czy musiałeś tłumaczyć polski dyplom ?

    1. Szymon "Dagryl" Pałczyński

      Znam osobę, która po ukończeniu zdaje się elektrotechniki własnie, dostała sie na staż do korporacji. Wpadnij do nas na https://discord.gg/4Rm7r22 to mozesz wypytać jak dokladnie wyglądał proces rekrutacji. Ja sam skonczyłem informatykę, a o dyplom nigdy nikt mnie nie pytał. Studia to studia, liczy sie dokument, ale na dobrą sprawę tylko wtedy kiedy zaczynasz karierę, później juz tylko umiejętności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *